Dane po NFP w zeszłym tygodniu nie dosięgły przewidujących poziomów (160 tys. przeciw 203 tys.), a niepocieszające dane po imporcie i eksportu Chin mocno dowaliły po aktywach Azji, nie licząc Nikkei, który zamknął się z przyrostem w 0,5%, dzięki słabej jenie, co popchnęło eksporterów, co i zachowało poziom bid dla indeksu. ASX 200 utracił 0,4%, ponieważ, nie zważając na cenę nafty, dostatecznej presji nabywców nie było. Shanghai Composite upadł na 1,5%, ponieważ Ludowy Bank Chin skrócił wyprowadzenie zbywalności na rynki.

Europa znajduje się po naciskach politycznych czynników, tremy w Grecji trwają i jest potrzebne stałe wzmacnianie środków, potem, jak w Parlamencie przegłosowały za podwyższenie poziomu zebrań na ubezpieczalnię i emerytalne zabezpieczenie na dodatek do rosnących podatkowych zebrań. UE przedłuża bezlitośnie stosować środki ukarania, i nawet wicekanclerz Niemiec stanął mówić o osłabieniu dłużnych zobowiązań Grecji. Za cieśniną Anglii przygotowuje się do wyjścia inflacyjnego sprawozdania Angielskiego Banku, który odbędzie się w tym tygodniu, i w którym będzie dokładnie rozpatrzono pytanie wyjścia z UE, ponieważ przesłuchania demonstrują silny opór stron "za i przeciw".

Za noc cena nafty wzrosła, że "źle dla sprawy" (ze względu na wsparcie poziomu propozycji)). W Saudyjskiej Arabii weekendzie zmienił się premier minister naftowego sektora, co zrodziło nadzieję na podatną pozycję kraju w pytaniu zmniejszenia dostarczeń, co miało by potężny wpływ na popyt w warunkach silnego spadku światowej gospodarki. Jeszcze jedną przyczyną dla przeżyć stały się leśne pożary w Kanadzie, co doprowadziło do spekulacji w pytaniu obniżenia propozycji i podjęło cenę.

Dziś odbędą się zebrania Eurogrupy, dowolne znaczące upomnienia odnośnie przyszłości walutowy-kredytowej polityki zaważą na EUR, zwłaszcza to dotyczy środków srogiego oszczędzania dla Grecji. Później dziś w Chinach odbędzie się reliz indeksów CPI i PPI g/g, oczekuje się 2,3% i -3,8% odpowiednio.